Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl

Jak inwestować:

Jak mądrze inwestować w obligacje przedsiębiorstw?

Aby inwestycja w obligacje przyniosła spodziewane zyski, nie wystarczy proste porównanie wysokości oprocentowania. Warto zawczasu przyjrzeć się spółce, której papiery zamierzamy nabyć. Na co zwracać szczególną uwagę podczas wyboru emitenta?

Określ parametry inwestycji

Przed podjęciem decyzji o zakupie obligacji należy dokładnie określić parametry planowanej inwestycji. Po pierwsze, warto sprecyzować okres, na jaki chcemy zainwestować kapitał. Istnieje co prawda opcja sprzedaży obligacji na rynku wtórnym przed terminem wykupu, ale nie zawsze się to udaje i może się okazać, że zamrozimy środki na okres dłuższy od oczekiwanego.

Kolejnym krokiem w wyborze emitenta powinno być prześwietlenie branży, w jakiej działa. Rozsądna ocena branży i perspektyw jej rozwoju pozwoli uniknąć przykrych niespodzianek. W czasie dekoniunktury dobrze radzą sobie spółki z branży windykacyjnej oraz outsourcingu usług pracowniczych, pogarsza się natomiast sytuacja deweloperów, którzy muszą przyciągnąć obligatariuszy nie tylko odpowiednio wysokim kuponem, ale również atrakcyjnym zabezpieczeniem spłaty.

Sprawdź, ile możesz zarobić

Wybierając emitenta, trzeba wziąć pod uwagę wysokość i rodzaj oprocentowania oferowanych przez niego obligacji. Obligacje o stałym oprocentowaniu nie są dziś zbyt atrakcyjne dla inwestorów ze względu na rosnącą presję inflacyjną. Co się zaś tyczy wysokości oprocentowania, to na pierwszy rzut oka wydawać się może, że zasada jest prosta – im wyższy kupon, tym lepiej. W rzeczywistości jednak zbyt wysokie oprocentowanie powinno zapalić czerwone światło w głowie każdego rozsądnego obligatariusza – najczęściej wiąże się bowiem z wysokim ryzykiem, jakim obarczona jest inwestycja.

Duże spółki o stabilnej sytuacji finansowej nie muszą przeważnie kusić nabywców obligacji wywindowanym oprocentowaniem. Warto pamiętać, że wysokość kuponu nie jest jedynym kosztem ponoszonym przez emitenta. Pokrywa on przecież jeszcze wynagrodzenie firmy pośredniczącej w ofercie. Im wyższy koszt pozyskiwanego kapitału jest w stanie zaakceptować spółka, tym mocniej zależy jej na ściągnięciu nowych środków, co czasem może świadczyć o nie najlepszej kondycji finansowej emitenta.

Poznaj ryzyko i jego zabezpieczenia

Zanim kupimy obligacje, powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie ryzyko jesteśmy w stanie zaakceptować i jakiego zabezpieczenia spłaty oczekujemy. Obligacje, choć powszechnie uznawane za całkowicie bezpieczną inwestycję, nie są zupełnie wolne od ryzyka. Ryzyko stopy procentowej, reinwestycji, przedterminowego wykupu, inflacji czy walutowe – to tylko niektóre niebezpieczeństwa czyhające na obligatariuszy.

Niektóre spółki starają się zmniejszyć ryzyko zakupu emitowanych przez siebie obligacji poprzez oferowanie różnego rodzaju zabezpieczeń spłaty. Zabezpieczenie emisji, od 2000 roku dobrowolne, nie musi stanowić gwarancji pokrycia pełnej wartości nominalnej obligacji wraz z oprocentowaniem. Do najpopularniejszych rodzajów zabezpieczeń należą: hipoteka, zastaw rejestrowy, poręczenie, gwarancja, warunkowa cesja istniejącej bądź przyszłej wierzytelności, udzielenie praw do innych instrumentów. Zabezpieczenia udziela emitent lub podmiot trzeci.

Dopytaj o ekstra opcje

Elementem równie istotnym, choć bardzo często pomijanym podczas wyboru emitenta, są dodatkowe zapisy, które mogą towarzyszyć emisji obligacji. Warto sprawdzić, czy spółka nie umożliwia wcześniejszej sprzedaży papierów na rynku wtórnym, zamiany obligacji na akcje lub zastrzega sobie prawa przedterminowego wykupu papierów. Odpowiednio skonstruowany zapis może być dodatkową zachętą do zakupu obligacji konkretnego emitenta.

Anti-przykład

Przykładem niewłaściwego wyboru emitenta i nietrafionej inwestycji w obligacje przedsiębiorstw może być przypadek Anti S.A. Spółka realizująca projekty z zakresu architektury krajobrazu wyemitowała papiery dłużne w maju 2010 roku i - pomimo utrzymującej się od dłuższego czasu bardzo złej sytuacji finansowej i najniższych ratingów – znalazła na nie nabywców. W marcu 2011 roku kurs papierów spadł do 70% wartości nominalnej i stał się tym samym najniższym zanotowanym poziomem w historii rynku Catalyst.

W kwietniu 2011 roku Anti S.A. podjęło nieudaną próbę nowej emisji akcji, która miała pokryć zobowiązania wobec obligatariuszy. 9 czerwca 2011 roku minął termin wykupu obligacji. Spółka przesunęła spłatę długu najpierw na 31 sierpnia, a potem na 30 września. 7 października 2011 roku emitent spłacił 10% zadłużenia, 24 października – kolejne 12%. Kiedy reszta obligatariuszy otrzyma zwrot zainwestowanych środków – nie wiadomo.

Zbierz informacje o spółce

Aby nie powielić błędów popełnionych przez obligatariuszy Anti S.A., przed podjęciem decyzji o zakupie papierów warto dokładnie prześwietlić potencjalnego emitenta. Podstawowym źródłem informacji o emitencie powinna być prowadzona przez niego strona internetowa. Ponieważ jednak nie wszystkie spółki mogą pochwalić się profesjonalnymi stronami www, warto korzystać także z innych źródeł: programów i kanałów tematycznych, oficjalnej strony GPW oraz dzienników i portali finansowych.

Jednym z pierwszych serwisów poświęconych stricte obligacjom przedsiębiorstw jest portal Korporaty.pl, na którym można znaleźć aktualne oferty prywatne spółek i zapisać się na nie bez wychodzenia z domu. Na stronie umieszczono ponadto szczegółowe opisy spółek oferujących obligacje, dzięki czemu wybór odpowiedniego emitenta stanie się jeszcze prostszy.

Proces doboru spółki, w której obligacje zdecydujemy się zainwestować, jest dość czasochłonny i złożony. Emitenta możemy analizować na wiele sposobów, do najważniejszych należą jednak: analiza sprawozdań finansowych i analiza wskaźnikowa, sporządzenie wyceny spółki, analiza klasycznych czynników wpływających na wartość spółki, sprawdzenie powiązań kapitałowych oraz analiza innych czynników wpływających na cenę rynkową.

Analizę sprawozdań finansowych, szczególnie ważną w przypadku spółek z odpowiednio długą historią i wynikami, warto zacząć od analizy poziomej, obejmującej dynamikę. Następnie można przejść do analizy struktury bilansu i rachunku wyników oraz związanej z nią analizy wskaźnikowej, obejmującej w szczególności wskaźniki rynkowe, ryzyka, rentowności oraz rotacji.