Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl

Jak inwestować:

Historia obligacji przedsiębiorstw

Przedsiębiorstwa pozyskiwały dłużne finansowanie już w XVIII i XIX wieku. Emisja obligacji wynikała w głównej mierze z dynamicznego rozwoju gospodarki. Pozyskane w ten sposób fundusze spółki przeznaczały początkowo głównie na inwestycje infrastrukturalne.

Obligacje przedsiębiorstw w USA

Początku historii obligacji korporacyjnych upatruje się w latach 60. XX wieku w Stanach Zjednoczonych. W tym okresie emitowały je głównie przedsiębiorstwa zajmujące się projektami infrastrukturalnymi – budową kolei i kanałów, a także przemysłem górniczym. Były to więc spółki o kluczowym znaczeniu dla rozwoju gospodarki amerykańskiej. Potrzebowały gigantycznych środków na realizację swoich projektów i w tym celu korzystały z finansowania dłużnego.

W publikacji dotyczącej obligacji korporacyjnych zamieszczonej w Journal of Financial Economics, autorzy – Giesecke, Longstaff, Schaefer, Strebulaev – jako przełomową datę uznali 1866 rok, kiedy nastąpił symboliczny początek historii obligacji korporacyjnych. Był to pierwszy rok publikowania listy Commercial and Financial Chronicle (CFC). To jedna z przyczyn wyboru tej daty. CFC była pierwszą krajową gazetą biznesową w USA. Znajdowały się w niej zestawienia obligacji korporacyjnych dostępnych na rynkach finansowych (NYSE, NYSE Curb Exchange (AMEX), regionalne giełdy), a także nienotowanych i nieaktywnych papierów.

W latach 1866-1872 rynek obligacji korporacyjnych gwałtownie się rozwijał. Liczba emitentów w tym czasie wzrosła ze 158 do 421. Następne trzy lata przyniosły załamanie koniunktury i w okresie tym nastąpiła największa upadłość przedsiębiorstw w historii USA. Kolejna faza dynamicznego wzrostu popularności pozyskiwania finansowania z emisji obligacji korporacyjnych miała miejsce pod koniec XIX wieku. W tym okresie duże potrzeby kapitałowe zgłaszały przedsiębiorstwa z branży gazowej i elektrycznej.

Rynek obligacji korporacyjnych zaczął ponowie zauważalnie wzrastać w latach 40. XX wieku. W latach 80. nastąpił boom na śmieciowe obligacje korporacyjne. Główny gracz na tym rynku – spółka Drexler Burnham Lambert – w okresie największego rozkwitu stała się piątym największym bankiem inwestycyjnym w USA. Papiery dłużne o wysokim ryzyku były wykorzystywane najczęściej do finansowania procesów łączenia się spółek. W latach 1990-1991 rynek junk bonds załamał się. Spółka Drexler Burnham Lambert została pogrążona przez działalność króla obligacji śmieciowych Michaela Milkena i ogłosiła upadłość.

Sytuacja w Polsce

Pierwsza giełda papierów wartościowych na ziemiach polskich powstała w 1817 roku w Warszawie. W XIX wieku notowane były przede wszystkim obligacje i weksle. Na terenie dzisiejszej Polski do odzyskania niepodległości w 1918 roku oprócz obligacji zaborców emitowane były także obligacje przedsiębiorstw. W 1938 roku na warszawskiej giełdzie notowanych było 130 papierów (obligacje państwowe, bankowe, municypalne, listy zastawne, akcje). Pod koniec 1989 r. pojawiły się tzw. papiery prywatyzacyjne, które uprawniały do nabywania akcji prywatyzowanych przedsiębiorstw z 20-proc. zniżką.

Wraz z rozwojem rynku finansowego w Polsce po 1989 roku obligacje korporacyjne zyskują coraz większe znaczenie. Przełomowym wydarzeniem było uruchomienie 30 września 2009 roku Catalyst. Decyzja ta ma wpływ na wzrost świadomości wśród przedsiębiorców o takiej możliwości pozyskania finansowania oraz wśród inwestorów o takiej formie lokowania kapitału.

GPW uruchomiła rynek Catalyst w idealnym okresie. W ostatnim kryzysie finansowym banki mocno ucierpiały, co przełożyło się na zaostrzenie kryteriów przyznawania finansowania i spowolnienie akcji kredytowej. W związku z tym wiele spółek nie spełnia obecnie wymogów niezbędnych do otrzymania kredytu. Spowodowało to wzrost zainteresowania przedsiębiorców pozyskiwaniem finansowania z emisji obligacji. Wiele podmiotów mogących mieć kłopoty z pozyskaniem kredytu bankowego decyduje się przeprowadzać emisję obligacji, oferując inwestorom odpowiednio wysoką premię za ryzyko.

Polski rynek obligacji korporacyjnych jest wciąż stosunkowo słabo rozwinięty. Nie można go nawet porównywać z giełdą luksemburską, na której notowane są obligacje ok. 3,5 tys. emitentów. Ok. 60 proc. z nich denominowanych jest w euro, a mniej więcej 25 proc. w dolarach. Rynek Catalyst ma jednak dobre perspektywy na przyszłość. Obecnie notowane są na nim obligacje 62 przedsiębiorstw. Wiele wskazuje na to, że w przyszłości liczba ta będzie rosła dynamicznie.