Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl

Dobre przykłady:

PCC Rokita S.A.

Dla spółki PCC Rokita, jednej z najstarszych firm z branży chemicznej w Polsce i największej na Dolnym Śląsku, debiut na Catalyst, który odbył się 6 lipca 2011 roku był pierwszym kontaktem z rynkiem kapitałowym. Z tego sposobu finansowania regularnie korzysta jednak macierzysta spółka firmy z Brzegu Dolnego - niemiecka PCC SE z Duisburga.

PCC Rokita zaproponowała inwestorom w drodze oferty publicznej obligacje dwuletnie o oprocentowaniu stałym i wysokim, bo wynoszącym 9 proc. w skali roku. Odsetki będą wypłacane kwartalnie. Spółka pozyskała 15 mln zł, a nabywców znalazły wszystkie oferowane papiery, czyli 150 tys. sztuk po cenie emisyjnej równej 100 zł. Chętnych było jednak znacznie więcej. Inwestorzy chcieli pożyczyć spółce aż 40 mln zł, więc ostatecznie redukcja zleceń musiała wynieść ok. 60 proc. PCC Rokita swoje obligacje wykupi 14 czerwca 2013 roku.

PCC Rokita, emitując obligacje, idzie w ślady swojej spółki-matki z Duisburga, która ten sposób finansowania działalności szczególnie sobie upodobała. Niemiecka spółka regularnie emituje instrumenty dłużne, a pozyskane środki przeznacza na konkretne, jasno określone cele inwestycyjne. Tzw. emisje projektowe ułatwiają bowiem inwestorom monitorowanie jej rozwoju, co przekłada się na ich późniejsze zaufanie, którego spółka jak dotąd nie zawodzi. 1 lipca 2010 roku PCC SE spłaciła całość wyemitowanych pięć lat temu obligacji oprocentowanych w wysokości 7 proc. Kwota wykupu wyniosła prawie 32 mln euro.

PCC Rokita SA korzysta z tych doświadczeń i w prospekcie emisyjnym bardzo dokładnie opisała swoje cele. Kwota, jaka trafi do spółki po odliczeniu wszystkich kosztów to 14,35 mln zł. Pozyskane środki zostaną podzielona na trzy części. 5,35 mln przeznaczone zostanie na modernizację zaplecza badawczo-rozwojowego i zakup nowoczesnego sprzętu. 3 mln zł spożytkowane będzie na projekty inwestycyjne związane z optymalizacją zużycia chloru, a pozostała cześć, w wysokości ok. 6 mln zł zasili kapitał obrotowy spółki, co zwiększy bezpieczeństwo i elastyczność jej działalności operacyjnej. Spółka będzie mogła szybciej odpowiadać na potrzeby klientów, elastycznie dopasowywać się do wymogów rynku i w większym stopniu finansować swoich odbiorców.

Relatywnie niewielka wartość emitowanych przez PCC Rokitę obligacji, każe sądzić, że pozyskanie kapitału - choć niezwykle istotne - nie było jedynym, a może nawet głównym celem spółki. Jak podkreślał wiceprezes jej zarządu, Rafał Zdon, równie istotne dla przyszłości firmy jest zdobycie doświadczenia na rynku kapitałowym.

Polski rynek długu nie jest naturalnie tak rozwinięty, jak choćby wspomniany wyżej niemiecki, jednak spółka PCC Rokita nie ma wątpliwości, że będzie się to zmieniać, a powstanie rynku Catalyst jest pierwszym krokiem na tej drodze. Spółka liczy na to, że wprowadzając obligacje do obrotu na rynku wtórnym, odniesie korzyści wizerunkowe, które w przyszłości zostaną zmonetyzowane, np. giełdowych parkietach. Choć spółka nie przedstawia jednoznacznych deklaracji, analitycy uważają, że debiut na Catalyst może być dla PCC Rokity pierwszym krokiem do debiutu giełdowego, raczej na głównym niż alternatywnym parkiecie. Sama zainteresowana spółka podkreśla, że na razie jej plany w tym zakresie nie są sprecyzowane, a ona opracowuje różne scenariusze. Spółka nie wyklucza zarówno kolejnych emisji papierów dłużnych, jak i wejścia na rynek akcji. Ogromne zainteresowanie jej papierami wśród inwestorów na pewno jest jednak dowodem na to, że jej model działalności budzi zaufanie, co zapewne nie pozostanie bez wpływu na ostateczną decyzję.

PCC Rokita, w odróżnieniu od innych znaczących podmiotów, swoimi papierami chciała zainteresować przede wszystkim inwestorów indywidualnych. Stąd wybór trybu oferty publicznej, krótkie 3-miesięczne okresy odsetkowe, tylko jedna transza emisji i wartość nominalna równa 100 zł.

Emitowane przez spółkę obligacje to instrumenty niezabezpieczone posiadające wbudowaną opcję call, która oznacza, że emitent może wykupić swoje papiery przed dniem zapadalności, w terminie ustalonym według własnego uznania. Co jednak istotne dla obligatariuszy, przeprowadzenie przedterminowego wykupu zobowiązuje spółkę do wypłacenia im Kwoty Wcześniejszego Wykupu, stanowiącą wartość nominalną obligacji powiększoną o odsetki należne od pierwszego dnia danego okresu odsetkowego do dnia wcześniejszego wykupu plus premia w wysokości 0,05 proc. wartości nominalnej obligacji za każde 30 dni od dnia wcześniejszego wykupu do pierwotnego terminu zapadalności.

W przypadku PCC Rokity o sukcesie emisji decydowało kilka czynników - ponad 65-letnia historia spółki, obecność w znaczącej na rynku grupie kapitałowej, jasno określone cele inwestycyjne, dobra koniunktura w branży chemicznej oraz stabilna sytuacja finansowa spółki, która uzyskała w 2010 roku 914 mln zł przychodów, w porównaniu z 883 mln zł w 2009 roku. Zysk netto wyniósł 17,1 mln zł w stosunku do 41,7 mln zł, a zysk operacyjny - 35 mln zł w stosunku do 60 mln zł.

Podstawową formą finansowania PCC Rokita SA były dotychczas pożyczki właścicielskie, uzyskiwane od spółki PCC SE. Finansowanie to ma charakter długoterminowy i wynika m.in. z polityki dywidendowej niemieckiej spółki. Na koniec 2010 roku zobowiązania emitenta wobec PCC SE stanowiły ok. 41 proc. sumy całych zobowiązań. Uzupełniającym źródłem finansowania są dla spółki dotacje unijne, Skarbu Państwa oraz pożyczki preferencyjne. PCC Rokita nie zamierza rezygnować w przyszłości z żadnego z nich, ale zwiększenie skali działalności pociąga za sobą konieczność coraz silniejszej dywersyfikacji wszystkich źródeł kapitału, stąd decyzja o wkroczeniu na rynek kapitałowy.

Trudno już dzisiaj przesądzać o pełnym sukcesie debiutu spółki PCC Rokita SA na Catalyst, choć biorąc pod uwagę jedynie finansowy aspekt, nie może być żadnych wątpliwości. Spółka pozyskała całą zaplanowaną kwotę, a chętnych do udzielenia jej pożyczki było znacznie więcej, co świadczy o dużym zaufaniu do przedstawionego przez nią modelu biznesowego. Debiut na rynku długu jest jednak dla dolnośląskiej firmy tylko wstępem do dalszej kariery na rynkach kapitałowych i - choć zainteresowanie inwestorów już dziś jest dobrą przesłanką - to one przesądzą o pełnym powodzeniu.

Przykład PCC Rokita SA jest jednak znamienny właśnie z tego powodu. Planując swoją przyszłość na rynkach finansowych, PCC Rokita pierwsze kroki skierowała na Catalyst, nie natomiast na NewConnect, który dotychczas określało się mianem “przedsionka giełdy”. Nie dezawuując małego parkietu, niebawem, jeśli inne podmioty podążą tym trendem, może okazać się, że również Catalyst zasługuje na tę etykietę.